Jak dbać o siebie jesienią?

Nadchodzące miesiące będą sprawdzianem naszej odporności. Narażeni na atak bakterii i wirusów nie raz stoczymy z nimi walkę o zdrowie. Co zrobić, aby ze starcia wyjść zwycięsko? Czy jesień musi oznaczać tylko przygnębienie? Czy w chłodne i deszczowe dni można się poczuć pięknie i kobieco? Sprawdźmy!

Jesteś tym, co jesz

Od wieków wiadomo, że najlepszym przyjacielem zdrowia jest odpowiednia dieta. Zdajemy też sobie sprawę z tego, że idealną jest ta, którą daje nam letnia aura. Soczyste owoce, świeże warzywa, aromatyczne, bogate w witaminy zioła – wszystkie wspomagają naszą odporność i wpływają na stan skóry, włosów, paznokci. Co jednak zrobić kiedy lato się kończy? Czym zastąpić wakacyjne pyszności?

Przede wszystkim pamiętaj o produktach mlecznych. Bogate w zbawienne dla układu pokarmowego, a w konsekwencji także odpornościowego, kultury bakterii, świetnie sprawdzą się podczas jesiennego śniadania. Jeśli dbasz o linię, sięgnij po kefir, jogurt naturalny, mleko sojowe czy maślankę. Pamiętaj jednak, aby nie spożywać ich bezpośrednio po wyjęciu z lodówki. Już wczesną jesienią powinnaś dbać o to, by nie wyziębiać niepotrzebnie organizmu. Staraj się więc jeść rzeczy ciepłe lub, jak w przypadku przetworów mlecznych, choćby o temperaturze pokojowej. Danie wzbogać nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Znajdziesz je w otrębach, pestkach słonecznika, dyni, siemieniu lnianym, czy choćby orzechach. Jako słodzika możesz użyć miodu lub rodzynek. Bez względu na to co wybierzesz, najlepsze będą twoje własne mieszanki. Kupne musli zawiera spore ilości cukrów prostych, które dadzą ci tylko krótkotrwałe uczucie sytości. Gdy poziom cukru we krwi spadnie poczujesz się ospała i zmęczona.

Jeśli należysz do osób zapobiegawczych, pewnie już latem przygotowałaś owocowe mrożonki. Jesień, to doskonały moment na ich wykorzystanie. Owocowy koktajl nie tylko da ci siłę i całą moc witamin, ale też znacznie poprawi twój nastrój.

Możesz sobie pozwolić na bardziej treściwe śniadanie? Jeżeli tak, postaw na kaszkę lub ryż na mleku. Podany na ciepło, z cynamonem i jabłkami, będzie stanowił śniadanie równie treściwe, co rozgrzewające.

Dobrą opcją na początek dnia będzie pełnoziarniste pieczywo z chudą wędliną. Warto też sięgnąć po rybę. Wędzona wyróżnia się dość intensywnym zapachem, dlatego rano rzadko korzystamy z jej dobrodziejstw, ale, jeśli tylko znajdziesz czas (choćby poprzedniego dnia wieczorem), możesz przygotować rybę na parze. Doskonałym rozwiązaniem będzie też jajko na miękko, które wzbogaci organizm o cynk.

13

Zwróć też uwagę na napój. Najlepszym będzie świeżo wyciśnięty sok z  warzyw lub owoców. Ten pierwszy możesz przygotować choćby z marchwi. Drugi – z jabłek lub gruszek. Jeśli nie wyobrażasz sobie dnia bez porannej kawy, nie rezygnuj z niej. Pamiętaj jednak, by wypić ją dopiero po posiłku. Herbata obchodzi się z żołądkiem nieco delikatniej, dlatego możesz sięgać po nią w trakcie jedzenia. Każdą filiżankę (zarówno kawy jak i herbaty) dobrze jest popić szklanką niegazowanej wody mineralnej. Jeśli tego nie zrobisz, doprowadzisz organizm do odwodnienia. W lecie, kiedy z racji wysokich temperatur po napoje chłodzące sięgamy często, nie musimy trzymać się sztywno tej reguły. Jesienią i zimą warto jednak pozostać jej wierną.

Choć najlepiej byłoby, gdybyś podczas jesienno-zimowej aury spożywała 3 ciepłe posiłki dziennie, nie zawsze będziesz miała na to czas. Zadbaj więc o to, aby przynajmniej 2 z nich rozgrzały wychłodzony organizm. Pora obiadowa jest idealnym do tego pretekstem.

Jesień, to wielki powrót rozgrzewających zup i kremów. Zwracaj uwagę na to, by były treściwe (i bynajmniej – nie w tłuszcze, choć i te okazują się być niezbędne podczas godzin spędzonych na przystankach, ale w witaminy). Skończyły się czasy truskawek, jagód i malin. Źródeł zdrowia i piękna trzeba szukać gdzie indziej. Zacznijmy od kremów. Dynia, cukinia, kabaczek, patisony, ziemniaki, brukselka, fasola, zielony groszek (nawet konserwowy) – ugotowane na bulionie, odpowiednio przyprawione i zblendowane, okażą się pyszną i zdrową alternatywą dla letnich chłodników.

Pamiętaj też o kiszonkach! Kto z nas nie tęsknił za wspaniałym kapuśniakiem czy doskonałą ogórkową? Kiszona kapusta i kiszone ogórki, to bogate źródło witaminy C, z którego warto czerpać szczególnie jesienią.

Najlepszym i przy okazji najprostszym rozwiązaniem będzie klasyczna zupa warzywna.

21

Nie samą zupą jednak człowiek żyje. Jesienną dietę koniecznie wzbogać w ryby, brązowy ryż, orzechy i drożdże. Wręcz oczywistym jest fakt, że nie może w niej zabraknąć warzyw. Wszystkie, które można spożywać na surowo, jedz właśnie w ten sposób – marchew, papryka, kalarepa, cebula, czosnek, kapusta, buraczki itd. Warto zaznaczyć jednak, że absolutnie nie należy przesadzać z surowizną. Zbyt duże obciążenie dla żołądka może doprowadzić do niestrawności, dlatego też, jeśli do tej pory rzadko jadłaś surowe warzywa, wprowadzaj je do diety stopniowo i korzystaj z nich z rozmysłem. Bez ograniczeń możesz jeść warzywa przetworzone (marynaty) i obrobione termicznie (najlepiej gotowane na parze). Doskonale sprawdzą się jako dodatek do dania głównego. Jesień, to również wysiewany w lecie szpinak. Teraz śmiało możesz go użyć, jako alternatywy dla sałaty.

Na deser dobrze jest zafundować sobie garść owoców. Jabłka, gruszki, śliwki – doskonale sprawdzą się jesienną porą. Możesz też z nich przygotować pyszne marynaty, dżemy, kompoty. Zimą będą jak znalazł! Już niebawem owocowe stoiska zakwitną pomarańczami, mandarynkami i granatami. Nie omijaj ich podczas przechadzki między regałami.

Nie zapominaj o miodzie! Obok czosnku i cebuli jest najlepszym lekarstwem na przeziębienie i, w odróżnieniu od swych przyjaciół, nie pozostawia nieprzyjemnego zapachu. Miód możesz łączyć z pieczywem, mięsem, napojami. Podany z ciepłą wodą i cytryną, stworzy pyszny i rozgrzewający sok, który postawi cię na nogi w ciągu dnia. Spożyty wieczorem, w zestawie z mlekiem, ukoi skołatane nerwy. Zaopatrz się również w tran, który nie tylko zadziała przeciwzapalnie i przeciwnowotworowo, ale też wzmocni naczynia krwionośne, wyreguluje poziom cholesterolu, obniży ciśnienie, złagodzi objawy łuszczycy, osteoporozy i astmy, pozytywnie wpłynie na koncentrację i pamięć, zapobiegnie chorobom oczu, wzmocni zęby i kości, rozpromieni cerę.

 

158

Czas dla Ciebie

Jesienne wieczory, to idealny czas na zabiegi kosmetyczne. Blednąca skóra powoli odsłania swoje przebarwienia, nabyte w lecie przesuszenia dają się we znaki, nagle też odkrywamy, że przybyło nam zmarszczek, które kilka miesięcy temu stanowiły tylko czarne widmo przyszłości.

Pierwsza rzecz, którą należy zrobić, to wymiana kosmetyków. Przede wszystkim kremów i podkładów. Teraz przydadzą się gęste, tłuste konsystencje, które odpowiednio nawilżą skórę. Staraj się sięgać po kosmetyki bogate w naturalne oleje roślinne, kwas hialuronowy i ceramidy. Odpowiednie nawilżenie nie tylko poprawi stan skóry, ale też sprawi, że lepiej będzie ona sobie radzić z niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Co jeszcze możesz dla niej zrobić?

Unikaj suchych pomieszczeń. Nie zawsze masz wpływ na to gdzie przebywasz, ale zadbaj o to, aby chociaż w domu i biurze znalazł się nawilżacz powietrza. Odpowiednia wilgotność wpłynie zbawiennie na skórę, ale też na układ oddechowy, znacznie zmniejszając ryzyko infekcji. Wystrzegaj się też gwałtownych zmian temperatur. Gdy opuszczasz ciepłe pomieszczenie okryj na chwilę twarz szalem. To samo zrób wchodząc z chłodnego miejsca do ogrzanego budynku.

Okres jesienny, z racji swych temperatur i słabej intensywności słońca, jest wręcz idealnym czasem dla zabiegów laserowych, mikrodermabrazji czy peelingów chemicznych.

 

bns=

Peeling chemiczny, bo od niego zacznę, polega na złuszczaniu naskórka odpowiednimi do tego kwasami. Najczęściej stosowanym jest kwas glikolowy, który otrzymuje się z trzciny cukrowej. Rzadziej, choć jednak, spotyka się inne kwasy (głownie owocowe). Nałożony na skórę kwas przenika w jej głąb, działając złuszczająco (na powierzchniową warstwę skóry) i przebudowująco na elastynę i kolagen (w głębszych warstwach). W ten sposób skóra nie tylko staje się promienna i jednolita, ale też napięta. Zabiegi chemiczne wykonuje się przede wszystkim w gabinecie kosmetycznym. Niekiedy potrzebują ręki certyfikowanego lekarza, ale zwykle wówczas, gdy dotyczą zmian chorobowych.

Mikrodermabrazja jest również pielęgnacyjnym zabiegiem złuszczającym. W odróżnieniu od peelingu chemicznego polega jednak na złuszczeniu mechanicznym, do którego wykorzystuje się specjalistyczną głowicę ścierającą, pokrytą diamentowymi kryształami. Zabieg można wykonać w większości gabinetów kosmetycznych. Jest on bezbolesny, skuteczny i w zasadzie bardzo bezpieczny dla skóry. Kurację przeprowadza się stopniowo (w kilku podejściach) dzięki czemu zawsze ma się gwarancję, że złuszczeniu ulegnie tylko zewnętrzna warstwa skóry.

Wspólnym mianownikiem wszystkich tych zabiegów jest ścieranie. Jeśli więc jeszcze nie doszłaś do właściwych wniosków, to pomogę ci, uzupełniając informacje, o tę najważniejszą – jesień jest najlepszym czasem do zadbania o regenerację skóry!

Zapraszamy do naszego salonu.!!!

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+

Zostaw odpowiedź