Połączenia, których nasz żołądek nie lubi

Śledzie z czekoladą czy bigos z truskawkami to kombinacje zarezerwowane raczej dla kobiet w ciąży lub osób gustujących w niecodziennych doznaniach smakowych. Ale często nie zdajemy sobie sprawy, że połączenia w naszych codziennych posiłkach mogą być niezbyt dobrze odbierane przez żołądek.

Poniżej przedstawiamy kilka zestawów produktów, których nie powinno się ze sobą łączyć – wyjaśniamy również, dlaczego. Pewnie niektóre z nich Was zaskoczą, ale przecież uczymy się przez całe życie :-)

 

Mięso + makaron

Zdarzały Ci się wzdęcia po przepysznym spaghetti bolognese? Jeśli tak, pewnie w Twoim żołądku doszło właśnie do reakcji węglowodanów zawartych w makaronie z białkiem mięsa. Białko wymaga kwaśnych soków żołądkowych; gdy połączymy je z węglowodanami o niskiej kwasowości może dojść do fermentacji.

 

Mięso + ser

Takie połączenie również jest niekorzystne, ponieważ dostarczamy organizmowi bardzo dużo białka, ale i bardzo dużo niezdrowych tłuszczów nasyconych. Dodatkowo fosfor zawarty w serze utrudnia przyswajanie cynku z mięsa.

 

Czerwone mięso + wino

Uważajmy nie tylko na to, z czym łączymy mięso w posiłkach, ale też, czym je popijamy. Smakowo wołowina czy baranina doskonale współgra z winem, zdrowotnie już nie. Zawarte w winie garbniki utrudniają bowiem wchłanianie żelaza, w które bogate jest czerwone mięso. Niedobór żelaza to natomiast najczęstsza przyczyna anemii.

 

Ryby + olej słonecznikowy lub kukurydziany

Wspomniane oleje zawierają dużą ilość kwasów tłuszczowych omega 6, hamujących działanie obecnych w rybach kwasów omega 3. Te drugie nazywane są „eliksirem młodości”, więc jeśli chcemy jak najdłużej uniknąć starzenia, jedzmy dużo ryb, ale w postaci pieczonej, gotowanej na parze lub grillowanej.

 

Ryby morskie + kapusta

Także kapusta zawiera właściwości neutralizujące – ogranicza wchłanianie jodu, zawartego w rybach morskich. Jest to szczególnie ważna informacja dla osób mających problemy z tarczycą, gdyż jod odpowiada za jej prawidłowe funkcjonowanie.

 

Ser + rośliny strączkowe

Sery są bardzo dobrym produktem dla naszego organizmu – smacznym i bogatym w wapń, czyli ważny składnik dla prawidłowego rozwoju kości. Jednak substancje zawarte w ziarnach fasoli, grochu czy innych roślin strączkowych utrudniają przyswajanie wapnia, dając nam fałszywe poczucie, że dostarczyliśmy naszym kościom sporą porcję cennego składnika – w rzeczywistości porcja ta będzie znacznie mniejsza.

 

Mleko + produkty razowe

Skoro już jesteśmy przy wchłanianiu wapnia, to wcale nie tak dużo otrzymują go też dzieci, zajadające się płatkami śniadaniowymi zalanymi mlekiem. Okazuje się, że włókna razowych dodatków również utrudniają przyswajanie wapnia. Może więc lepiej zaserwować naszej pociesze kakao albo szklankę mleka z miodem, a płatki potraktować jako samodzielną zdrową przekąskę?

 

Biały ser + pomidor

Codzienne kanapki z twarożkiem i pomidorem to też nienajlepszy pomysł – tym razem ucierpieć mogą nasze stawy. Częste łączenie wapnia zawartego w serze z licznymi kwasami z pomidora może prowadzić do odkładania się w stawach nierozpuszczalnych kryształków, powodujących nieprzyjemne bóle.

 

Kawa + mleko

Poranna biała kawa? Mmm… Nie może być przyjemniejszego początku dnia. Dla nas tak, niekoniecznie zaś dla naszego żołądka. Kawa zawiera kwasy, które w połączeniu z białkiem mleka spowalniają trawienie, dlatego po śniadaniu popitym „małą białą” dłużej możemy czuć się ociężali.

 

Herbata + cytryna

Kolejny ulubiony poranny napój i znów nienajlepsze zestawienie. Praktykowane regularnie prowadzi ono do wytrącania się tzw. cytrynianu glinu, który jest nieprzyswajalny i w dużych ilościach może być niebezpieczny dla zdrowia.

 

Ogórek + pomidor

To połączenie jest dość znane, ale warto dodać, że w miejsce pomidora można wstawić dowolne warzywo bogate w witaminę C. Enzym askorbinowy zawarty w ogórku doskonale radzi sobie bowiem z niszczeniem tej witaminy. A zwłaszcza w okresie zimowym jest nam ona niezwykle potrzebna.

Uwaga , więc na łączenie niektórych produktów…

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+
Poporzedni wpis

Zostaw odpowiedź