Nagość makijażu, czyli make up w wersji NUDE

W gąszczu kolorów, stylów i form, pośród papuzich kontrastów i barw, kryje się brylant błyszczący dyskretnie nagim obliczem i surowością. Choć niewidoczny, upiększa i zdobi noszące go z dumą kobiety. To cichy bohater uwodzenia pięknem zaklętym w skromności. Jego szczęśliwą posiadaczką może się stać każda z nas. Wystarczy jedynie posiąść wiedzę na temat tego, jak go wykonać.

NUDE znaczy NAGI

Nude to makijaż, którego nie widać. Jego tajemnica tkwi w naturalności. Jest lekki i świeży. Upiększa, choć przesadnie nie podkreśla. Bazuje wyłącznie na delikatnych, lekkich konsystencjach oraz cielistych kolorach. Chociaż pozornie wydaje się bardzo prostym do wykonania, niejedną nas zwiódł na manowce. Dlaczego? Ponieważ jego wrogiem jest brak umiaru czyli, ogólnie rzecz biorąc – przesada!

qqqq1

Najważniejszym elementem udanego makijażu jest nieskazitelna cera. To oczywiście istotna sprawa w każdym typie makijażu, ale o ile w „cięższych” stylizacjach posłużyć możemy się kamuflażem i gęstymi podkładami, o tyle w NUDE nie ma dla nich miejsca. Tutaj widoczny ma być każdy pieprzyk i wszystkie piegi. Ukryć musisz jedynie to, co „szczyci” się mianem krostek. Do tuszowania niedoskonałości używaj delikatnych korektorów. Podkład niech będzie o ton jaśniejszy od twojej karnacji (w ciągu dnia i tak nieco ściemnieje więc już zawczasu weź to pod uwagę). Najlepsze będą lekkie pianki lub transparentne matujące podkłady. Te mogą nieco cerę wysuszać, dlatego dbaj o jej dobre nawilżanie. Podkład nałóż również na usta i powieki – cera musi być jednolita! Zanim zaaplikujesz warstwę sypkiego pudru (choć zaraz się dowiesz, że nie będzie jej zbyt wiele) możesz rozsmarować na policzkach róż. Dlaczego teraz? Ponieważ lepiej będzie, jeśli użyjesz różu w kremie. Dobrze połączy się z podkładem i sprawi wrażenie naturalnego zaróżowienia skóry. Ale, ale… Ostrożnie! Róż ma za zadanie twarz ożywić a nie podkreślić kości policzkowe! Teraz możesz użyć sypkiego pudru. Lekko omieć nim twarz (nie zapominając o powiekach i ustach!) i strzep nadmiar specjalnie do tego przeznaczonym pędzlem (to ten w kształcie wachlarza). Przyszedł moment na róż w kamieniu (oczywiście pod warunkiem, że nie nakładałaś różu w kremie). I tutaj wskazana jest oszczędność. Róż nie powinien być intensywny. Najlepszy będzie ten w odcieniu beżu (z lekką domieszką pudrowego różu, lub stonowanej moreli – wszystko w zależności od typu urody). Dobrym rozwiązaniem jest też użycie o ton ciemniejszego pudru w kamieniu. Nakładamy go wówczas tak, jak róż – skąpo i tylko w okolicach kości policzkowych. Są szkoły godzące się z myślą, że można skorzystać z pudrów brązujących. Nie zgadzam się z tym nurtem, choć dobrze abyś wiedziała, że jeśli bardzo zechcesz, możesz sobie na taki kosmetyk pozwolić. Moim zdaniem jednak lepiej użyć go, gdy planujesz NUDE na wieczorne wyjście. W dzień postaw na mat.

bbhuy

Powieki pokryj cielistym cieniem (może być róż, beż, cappuccino), byle był matowy. W przypadku makijażu NUDE świetnie sprawdzi się technika nakładania cienia opuszkiem palca. Kosmetyk świetnie stopi się wówczas ze skórą i spoi z nałożonym wcześniej pudrem. Naturalny makijaż nie toleruje kresek. Odpadają więc, i te na górnej, i te na dolnej powiece. Jeśli przywykłaś do podkreślania wewnętrznej linii oczu, też musisz odpuścić. Kiedy jednak odnosisz wrażenie, że twoja twarz bez „wyciągniętego” oka wygląda mdło, możesz pozwolić sobie na delikatny akcent kredki w obrębie dolnej powieki (tuż przy linii rzęs). Rozsmaruj kreskę tak, by nie była wyraźna. Zrezygnuj jednak w tym wypadku z ołówka w kolorze czarnym. Brązowy będzie najlepszy. Zanim podkreślisz rzęsy zdejmij najpierw nadmiar tuszu ze szczoteczki. Wystarczy, że wytrzesz ją w chusteczkę. Najlepszym dla rzęs kolorem jest czerń. Nawet wówczas, gdy na co dzień używasz brązu. Tym bardziej, że nałożysz tylko jedną warstwę maskary. Warto też wspomnieć o brwiach. Jeśli z natury są jasne – nie przyciemniaj ich. Jeśli natomiast są ciemne – nie staraj się ich na siłę rozjaśnić, bo tak czy owak tylko je uwypuklisz. Jedyne, co możesz zrobić, to musnąć je lekko jasnym pyłkiem podczas nakładania pudru. Ten zabieg powinien lekko stonować ich intensywny kolor.

 

Usta już wcześniej pokryłaś podkładem i utrwaliłaś pudrem. Teraz wystarczy już tylko, albo podkreślić je przezroczystym błyszczykiem, albo nadać im matowy look cielistą pomadką. Pamiętaj jednak, aby szminkę nakładać bardzo oszczędnie. I w tym przypadku sprawdzi się aplikacja opuszkiem palca.

 

Makijaż NUDE jest już gotowy. Pamiętaj – im mniej, tym lepiej… Przynajmniej w tym wypadku!

 

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+

Zostaw odpowiedź