Cudowna oliwa

cdcdcdcdcdcdcd

Niewiele jest produktów, które w tak doskonały i bezpośredni sposób mogłyby promować przewodnią myśl naszego portalu – beautiful and healthy! Powiem więcej – beautiful and healthy w jednym!!! Czy to w ogóle możliwe? Czy można upiększać swój wygląd, troszcząc się jednocześnie o zdrowie? Mleczka, toniki, wody termalne, maseczki, peelingi, kremy, odżywki, balsamy, olejki, suplementy diety (na promienną skórę, na lśniące włosy, na mocne paznokcie, poziom wody w organizmie, odchudzanie, lepsze przyswajanie itd., itd.) – wszystkie kosztują nas majątek! Podczas kiedy zostawiamy w aptece kolejne dziesiątki złotych, dyrektorzy koncernów kosmetycznych i farmaceutycznych zacierają ręce, zastanawiając się czy kolejne wakacje spędzić na Mauritiusie, Seszelach, czy Malediwach! A przecież droga do pięknego ciała i zdrowego organizmu, wcale nie musi wieść przez morza pigułek i oceany drogeryjnych bestsellerów. Już spożycie jednej łyżeczki oliwy dziennie, oraz wprowadzenie tego wspaniałego produktu do rytualnych czynności kosmetycznych, może zdziałać cuda!

 

3e3e3e3e3e3

Dla smaku

Dla wielu z nas owoce drzewa oliwnego to przede wszystkim produkt spożywczy, za którym, albo się tęskni, albo się go nie toleruje. Nie można się temu podziałowi zbytnio dziwić, gdyż oliwa charakteryzuje się bardzo specyficznym aromatem. Nie stawiam więc sobie za cel przekonania jej przeciwników, by od teraz delektowali się jej smakiem. Postaram się jednak, w dalszej części artykułu, uświadomić wam, że warto pomyśleć o tym produkcie jak o niezbędnym elemencie diety. Pasjonatów zaś już teraz zapraszam do uczty, która z pewnością wprawi ich w dobry nastój. Skąd ta pewność – zapytacie? Sama jestem sympatykiem oliwek i naprawdę nie przesadzę kiedy powiem, że dłuższa abstynencja od ich spożywania, wzbudza we mnie tęsknotę. Oliwa to dla mnie słońce, świeżość, morskie powietrze, słone od wody ciało, radość, luz, relaks, mówiąc krótko – wspomnienie śródziemnomorskich wypraw. „Śródziemnomorskich”, bo właśnie basen Morza Śródziemnego jest tym obszarem, na którym oliwne drzewa hodowane są na potęgę. Warunki klimatyczne, sprzyjające uprawie głównej bohaterki owego tekstu, sprawiły, że mieszkańcy takich państw jak Hiszpania, Grecja, czy Włochy (pozwólcie, że pozostanę w granicach naszego kontynentu), uczyniły sobie z produktów oliwnych przewodni motyw kulinarny. Same oliwki, z powodu ich krótkiej trwałości, są najczęściej marynowane. Tak jak my możemy spotkać dziesiątki ich odmian na sklepowych półkach, tak tam, gdzie są uprawiane, zalegają kilogramami w przydomowych spiżarniach. Przy czym – co ważne – przyrządzane nie hurtowo (w fabrykach) a z sercem (przez gospodynie domowe), są nieporównywalnie smaczniejsze i bardziej aromatyczne. Z czosnkiem, ziołami, migdałami, fetą, papryką, kaparami, w zalewie, z solą, z pestkami lub drylowane, zielone i czarne – wszystkie goszczą na tradycyjnych, śródziemnomorskich stołach. Jako że oliwki są niezwykle kaloryczne, stanowią nie tylko pyszny dodatek do potraw (bo z resztą, co to za rarytas, którego wokół tyle samo, co i słońca!), ale przede wszystkim, źródło siły i wigoru. Oliwki to jednak nie tylko pyszny owoc, ale i otrzymywana z niego oliwa! Według mnie – rzecz doskonała! Tak jak oliwki potrafię wyjadać łyżkami wprost ze słoika, tak i doskonała oliwa w połączeniu z dobrym pieczywem, to dla mnie śniadanie z najwyższej półki! Zresztą nie jestem w swych upodobaniach odosobniona. Podczas wizyt w greckich restauracjach nie uświadczyłam innej przystawki, jak pieczywo z oliwą właśnie. Palce lizać! Na korzyść Grecji przemawia to, iż pochodząca z niej oliwa (szczególnie kreteńska), jest uznawana za najlepszą na świecie! Pamiętajmy jednak, że do bezpośredniego spożycia nadaje się wyłącznie ta, z pierwszego tłoczenia – extra virgin. Najczęściej wykorzystuje się ją do pieczywa, sałatek czy sosu vinegrette. Nie jest ona najtańszą oliwą na rynku, ale z pewnością warta jest swej ceny. Miłośnikom podróży nie muszę chyba mówić, że dobrym pomysłem jest przywiezienie kilku butelek bursztynowego płynu z wyprawy (najlepiej kupić je bezpośrednio u gospodyni). Kolejnym tłoczeniom owoców towarzyszy powstanie oliwy, która świetnie sprawdza się na patelni czy grillu. Charakteryzuje się ona intensywniejszym, niż extra virgin, smakiem i ciemniejszym (wpadającym w zieleń) kolorem.

jujujujujuju

Dla zdrowia

Walory smakowe to jednak nie najważniejszy argument przemawiający za wprowadzeniem oliwy do diety. Mieszkańcy basenu Morza Śródziemnego są jednymi z najzdrowszych, przez co najdłużej żyjących, ludzi na świecie. Wyniki te skłoniły naukowców do przeprowadzenia badań, które udowodniły, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest spożywanie sporej ilości złotego płynu, w którym aż roi się od naturalnych przeciwutleniaczy, witamin (E, A, D czy K), polifenoli i jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Jakie to ma znaczenie dla organizmu? Przeciwutleniacze na przykład, doskonale radzą sobie w starciu z wolnymi rodnikami, które kompleksowo (w najgorszym tego słowa znaczeniu) potrafią „zatroszczyć” się o nasze organy. Wywołują zapalenia, nadwerężają układ krwionośny, a nawet wpływają na powstawanie komórek rakowych. Dzięki oliwie z oliwek prawdopodobieństwo zapadnięcia na te choroby znacznie spada. Oliwa doskonale wpływa również na układ trawienny i wydalniczy – zwalcza wrzody żołądka oraz pomaga osobom cierpiącym na zaparcia. Występujący w niej kwas oleinowy wpływa bardzo korzystnie na choroby układu oddechowego (np. astmę!). Również serce może dzięki niej długo cieszyć się dobrą kondycją. Kropką nad „i” niech stanie się informacja, iż ten eliksir długowieczności, jest jednym z istotniejszych elementów diety cukrzyków. Aż 50% dziennego zapotrzebowania na tłuszcze, powinna w ich przypadku pokrywać właśnie oliwa!

 

shutterstock_26102635

Dla urody

Nienaganna kondycja organizmu to nie wszystko. Każda z nas marzy o tym, aby wyglądać pięknie i promiennie. Choć już samo regularne spożywanie oliwy z pewnością wpłynie pozytywnie na nasz wygląd (wzmocni włosy, paznokcie i poprawi elastyczność skóry), dla naszej aparycji możemy zrobić jeszcze więcej. Podarujmy sobie kosmetyczną ucztę, o którą już wkrótce (sezon grzewczy przecież w pełni) nasze ciało samo będzie się dopominać! Jako że w oliwie pełno jest witamin spowalniających procesy starzenia, warto poświęcić chwilę, by sięgnąć do kuchennej szafki i w pełni wykorzystać dobrodziejstwo drzemiące w oleum olivarum .

Twarz jest tą częścią ciała, na której kondycji zależy nam najbardziej. Oliwę możemy potraktować jako uzupełnienie kremu czy maseczki. Możemy też uczynić z niej substytut dla chemicznych preparatów, nakładając ją bezpośrednio na twarz. To z pewnością uelastyczni cerę, spłyci zmarszczki i zabezpieczy przed utratą wody. Regularne zabiegi sprawią też, że twarz stanie się gładka.

To, co oliwa jest w stanie zdziałać dla twojej twarzy, może też zrobić dla całego ciała. Możesz więc zastosować wzbogacone oliwą kosmetyki (balsam lub oliwkę, której używasz po kąpieli). Dużo prostszym zabiegiem jest jednak dolanie kilku łyżeczek złotego płynu do wanny. Jeśli dodatkowo wzbogacisz kąpiel o naturalne olejki eteryczne, poczujesz nie tylko ukojenie, ale też cudowne odprężenie (pamiętaj jednak, aby korzystać wyłącznie z naturalnych produktów!). Ta mieszanka (oliwy z olejkiem) sprawdzi się też rewelacyjnie w masażu. Dobrze jest wówczas nieco (zaznaczam – nieco!) ją podgrzać – nie tylko lepiej się wchłonie, ale też podziała bardziej odprężająco na spięte mięśnie. Jeśli któreś z partii ciała są w twoim przypadku szczególnie przesuszone, zafunduj im przynajmniej tygodniową sesję ciepłych oliwnych okładów – podziała lepiej niż nawilżający kosmetyk z najwyższej półki.

Skóra, to jedno. Wiele z nas ma równie poważny problem z przesuszonymi włosami! Farbowanie, słońce, chlorowana woda, ogrzewane pomieszczenia, wpływają na nie bardzo niekorzystnie. Oliwa okazuje się być najlepszą odżywką na zniszczone włosy. Ważne, aby oliwną kurację przeprowadzać mądrze i z rozmysłem. Jeśli troski wymagają wyłącznie końcówki, nie nakładaj preparatu na całą powierzchnię głowy. Wtarcie oliwy w przetłuszczającą się skórę spotęguje tylko problem. Włosy, zamiast zdrowo, będą wyglądać jak sklejone, nieapetyczne strąki. Jeśli natomiast na całej swej długości sprawiają wrażenie gorejącego krzewu, podaruj im wzmożoną opiekę. Po ich umyciu nanieś oliwę od cebulek, aż po końce, i owiń głowę ciepłym, nieco wilgotnym ręcznikiem. Odczekaj od 20 do 30 minut. Jeśli sytuacja tego wymaga – możesz czynność powtórzyć. Jeśli masz problemy z grzybicą głowy, ten wspaniały preparat także pomoże ci ją zwalczyć! Jedną z właściwości oliwy (szczególnie liści drzewa oliwnego), jest bowiem działanie grzybobójcze.

 

O zaletach wspaniałego produktu, jakim jest oliwa, można by pisać bardzo długo. Badacze dowiedli, że produkty powstałe z drzewa oliwnego zwalczają ponad 100 schorzeń ludzkiego organizmu. Wiemy już też, iż mają nieoceniony wpływ na nasz wygląd. No i, co dla wielu z nas jest najistotniejsze – są po prostu pyszne! Mało? Jak dla mnie wystarczy! Życzę więc smacznego… i długiego życia! Oczywiście, w zdrowiu!

(ciekawostki z B&H)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+

Zostaw odpowiedź