CYNAMON, IMBIR, CHILI – ZMYSŁOWE PRZYPRAWY DO CIAŁA.

Cynamon, imbir, chili: najstarsze, burzące krew w żyłach przyprawy świata. Od tysiącleci uznawane za afrodyzjaki i zapewne z powodzeniem stosowane, na co wskazuje liczebność ludzkiej populacji.  Dodawane nie tylko do potraw, lecz również kosmetyków, działają pobudzająco, rozgrzewająco… zmysłowo. Wszak ciało osnute pyszną  korzenno-pikantną mgiełką  naprawdę „wodzi na pokuszenie”.

CYNAMON

W średniowiecznej Europie płacono za niego złotem. To chyba najstarsza znana ludzkości przyprawa: w chińskich księgach zielarskich wspominano o niej już 2 700 lat p n.e.. Słodkawy, korzenny smak cynamonu uwielbiali Chińczycy oraz Egipcjanie, a jego niepowtarzalny zapach i w dzisiejszych czasach rozpieszcza zmysły. A cóż nam cynamon oferuje poza cudowną wonią i smakiem?

Otóż, całkiem sporo. Olejek cynamonowy – on to bowiem jest wykorzystywany w medycynie naturalnej, przemyśle kosmetycznym i perfumeryjnym – ma wielorakie zastosowania.  Kosmetyki z jego zawartością: kremy do stóp, balsamy do ciała, olejki do masażu, musy, peelingi, silnie odżywiają skórę, są wykorzystywane w zabiegach wyszczuplających i antycellulitowych. To wprost wymarzone środki pielęgnujące na zimę: poprawiają krążenie, rozgrzewają, ujędrniają, ściągają, poprawiają koloryt zmęczonej i wybladłej zimą skóry, wspomagają usuwanie zalegających w organizmie toksyn. Stosujmy cynamon w czasie wiosennego przesilenia: doprawiajmy nim kompoty, grzane wino, szarlotkę, a także… samodzielnie przygotowywany peeling do ciała. Dzięki temu nie ulegniemy wiosennemu osłabieniu, a na pierwsze cieplejsze promienie słońca wystawimy napiętą,  odżywioną, odmłodzoną, aksamitną i piękną skórę.

 

IMBIR

W Polsce imbir – czy w proszku, czy korzeniu – nie jest przyprawą zbyt popularną. Zazwyczaj wymieniamy go wśród przypraw korzennych, kojarzymy z piwem i piernikami. A dla wielu nacji, szczególnie azjatyckich, to podstawa sztuki kulinarnej i medycznej. Znany i uprawiany w Azji od ponad 3000 lat, ceniony w Europie, na Bliskim Wschodzie, w Indiach i Afryce. Za co? Za intensywną złożoną woń, oryginalny smak, moc odmładzania, ogień, jaki wywołuje w ciele oraz za  różnorodne właściwości lecznicze. Olejek imbirowy to składnik kosmetyków wyszczuplająco – modelujących. Dzięki właściwościom rozgrzewającym i stymulującym, pobudza krążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, walczy też z cellulitem. Imbir tonizuje, odmładza, rewitalizuje,,,, Dodaje mocy. Nie tylko jako korzenno-słodka, drzewna nuta perfum, nie tylko jako przyprawa do oryginalnych, lekko palących w smaku potraw, ale jako przyprawa… do ciała. Działa od zewnątrz i od wewnątrz. W medycynie chińskiej słusznie jest uznawany za gorący – pobudza bowiem ukrwienie organów płciowych, dzięki niemu pełnej przeżywamy więc miłosne uniesienia.  Zawarty w kosmetykach pozwala nam przedłużyć młodość i podkreślić urodę skóry. A jego zniewalający, pełen świeżości, a jednocześnie wyrafinowany i egzotyczny zapach ma działanie absolutnie zniewalające zmysły…

 

CHILI

Chili czyli pieprz Cayenne.  Choć przyprawa ta nie ma nic wspólnego z pieprzem,  wysuszone i zmielone ciemnoczerwone owoce są znane jako „pieprz turecki”, „pieprz gwinejski”.  Nazwa chili została rozpowszechniona przez  konkwistadorów, przekonanych (mylnie), że papryka pochodzi z Chile. Wszyscy znamy piekąco piekielny smak chili. Ponoć  do Europy trafiła via Turcja, dzięki tajemnym szatańskim powiązaniom, szlakiem przemocy i aktów mordu…

Piekielną ostrość  chili zawdzięcza kapsaicynie: związkowi, który pobudza spalanie tłuszczów, redukuje objętość tkanki tłuszczowej oraz poziom trójglicerydów.  Wcinajmy więc ostrą paprykę, a będziemy szczuplejsi i zdrowsi! Hmmmm… ale ja przyprawić papryką ciało? Żeby nie piekło, nie szczypało? Ewentualnie, żeby piekło i szczypało, ale znośnie i z pożądanym efektem?   Trzeba po prostu korzystać z kosmetyków, zawierających ekstrakt z papryki chili. Mają one silne działanie rozgrzewające, pobudzające krążenie (tak, podobnie jak cynamon i imbir wzmagają naszą seksualną percepcję), łagodzą stany związane z przemęczeniem, działają również relaksacyjnie na obolałe nogi. Na pewno część pań zna i ceni błyszczyki, czy szminki uwydatniające i powiększające usta. A nie każda z nas wie, że owe miłe oku efekty gwarantuje zawarty w tych kosmetykach stymulujący ekstrakt z chili.

 

Cynamon, imbir, chili… przyprawy dla zmysłów. Smaku, dotyku, powonienia. Burzące w nas krew. Stymulujące wytwarzanie endofrin, hormonów przyjemności… Czyż nie zasługują na Nobla za prostotę i komplementarność działania? Ale niestety, jak na razie swoją nagrodę dostała tylko papryka, w 1937. Z niej to bowiem węgierski biochemik (och, Węgry, europejska ojczyzna papryki) wyodrębnił witaminę C, za co doczekał się Nobla. Tak więc, w oczekiwaniu na kolejne honory dla przypraw, rozkoszujmy się ich wielorakim działaniem…

( ciekawostki z B&H)

Udostępnij:Share on FacebookShare on Google+

Zostaw odpowiedź